Największą przeszkodą na starcie nie jest brak pieniędzy, tylko brak kolejności. Poniżej sześć kroków, które możesz przejść w jeden weekend, a potem tylko powtarzać co miesiąc.

Krok 1. Policz nadwyżkę

Przez jeden miesiąc zapisuj wydatki albo pobierz historię z konta. Interesuje Cię różnica między wpływami a wydatkami, bo to ona wyznacza realną wysokość wpłat inwestycyjnych.

Krok 2. Spłać drogi dług

Karta kredytowa czy chwilówka potrafią kosztować kilkadziesiąt procent rocznie. Żadna rozsądna inwestycja nie da pewnego zwrotu na tym poziomie.

Krok 3. Zbuduj poduszkę finansową

Trzy do sześciu miesięcznych kosztów życia na koncie oszczędnościowym. To ubezpieczenie planu inwestycyjnego, nie inwestycja.

Krok 4. Wybierz konto

Porównaj opłatę za prowadzenie, prowizję od transakcji i dostęp do rynków zagranicznych. Warto rozważyć wersję z ulgą podatkową, czyli IKE albo IKZE.

Krok 5. Zdecyduj, co kupujesz

Dla większości osób najprostszym rozwiązaniem jest szeroko zdywersyfikowany fundusz ETF na globalny rynek akcji, uzupełniony o część bezpieczną dopasowaną do horyzontu.

Krok 6. Zautomatyzuj

Stałe zlecenie dzień po wypłacie. Kwota ma być na tyle mała, żeby nie bolała, i na tyle realna, żebyś jej nie odwołał po dwóch miesiącach.

Czego nie robić

  1. Nie inwestuj pieniędzy potrzebnych w ciągu roku.
  2. Nie kupuj produktów, których nie umiesz wytłumaczyć jednym zdaniem.
  3. Nie próbuj trafiać w dołek.

Inwestowanie wiąże się z ryzykiem utraty części kapitału. Materiał edukacyjny, nie rekomendacja.